Benedykt i Jan

Jan z Grabowej Doliny rozwinął mapę, studiował ją przez chwilę, po czym zmarszczył brew i oznajmił:
– Ta rzeka to Wołga i w tym miejscu nasza mapa się kończy.
– Czy to znaczy, że jesteśmy na końcu świata? – spytałem.
– Przekonamy się jutro, czy świat ma swój koniec, Benedykcie.
– Powiadają, że ludzie tam, po drugiej stronie, chodzą na rękach, przodem do tyłu, diabły zieją ogniem z paszcz rogatych… ach! – Na myśl o tym, co może nas czekać, przeszedł mnie zimny dreszcz.
Kuźma położył dłoń na mym ramieniu i szepnął:
– Braciszku, ja też się stracham jak nie wiem co, ale ciekawym wszystkich tych potworów!
Przez chwilę wpatrywaliśmy się w przeciwległy brzeg.
– Nie wiem jak wy, ale ja jakoś nie widzę ani potworów, ani istot chodzących na rękach – przemówił wreszcie Jan i zwinął bezużyteczną mapę. – Rozsiodłajmy konie i rozbijmy obóz, jutro przekroczymy rzekę – zdecydował.
Wicher wył złowieszczo. Konie zbiły się w gromadkę, by wzajem chronić się przed chłodem, my zaś siedliśmy wokół maleńkiego ogniska.
– Uwielbiam tak siedzieć pośród ciemnicy i słuchać upiornych opowieści – westchnął Kuźma. – Opowiedzcie coś przerażającego, braciszkowie.
– Dobrze, opowiem wam pewną historię – ozwał się Jan.

To jest fragment rozdziału Koniec świata z książki Łukasza Wierzbickiego Wyprawa niesłychana Benedykta i Jana.

Spotkanie z autorem odbyło się w Holandii 21.04.2012 roku w Hadze, Rotterdamie i Meterik. We wszystkich tych miejscach zainteresowanie ciekawymi książkami wykazały nie tylko dzieci i młodzież ale i sami dorośli, których zafascynowała wyjątkowa zdolność prelegenta. Śmiało można stwierdzić, że Łukasz Wierzbicki stał się naszym przyjacielem, przyjacielem Polonii Holenderskiej. Popularna książka pt.: Dziadek i niedźwiadek obiegła nasze szkoły forumowskie i stała się poczytną pozycją, która przypomniała historię niedźwiadka, który brał udział w bitwie pod Monte Cassino. Ze względów politycznych panujących w Polsce komunistycznej, historia ta nie była jawnie przekazywana. Dlatego dla niektórych wielkim zaskoczeniem jest informacja, że to się wydarzyło na prawdę. Syryjski niedźwiedź brunatny przygarnięty przez żołnierzy 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii w 2 Korpusie Polskim dowodzonym przez gen. Andersa. A historia napisana przez Łukasza Wierzbickiego jest na tyle ciekawa, że wciąga zarówno słuchającego jak i czytającego.

Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że spotkania tego tupu są doskonałym motorem zachęcającym dzieci do czytania książek. W dobie tabletów, internetu i komórek, książka w dalszym ciągu jest skarbnicą wiedzy i edukacji. Na obecnym rynku wydawniczym dostępne są setki książek skierowanych do i dla dzieci, czasami ciężko jest opiniować wszystkie, jednakże pozycje Łukasza Wierzbickiego są bezpardonowo jedne z najlepszych i warte przeczytania. Historie zawarte w jego książkach nie są fikcją literacką ale historią opartą na autentycznych wydarzeniach z dozą fantazji w opisie, która w żadnym przypadku nie uwłacza przekazie historii ale zachęca czytelnika do czytania.

Forum Polskich Szkół pragnie również szczególnie wyrazić słowa wdzięczności dla Magdy Domańskiej van Dijk z Fundacji Niderlandzko – Polskiego Centrum Kultury i Edukacji Rotterdam – Rijnmond. To dzięki jej zaangażowaniu i poświęceniu prywatnego czasu, dzieci z Polskiej Szkole w Rotterdamie i Meterik a także Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Ambasadzie Polskiej w Hadze miały możliwość zapoznać się osobiście z autorem. Dziekujemy.

O samym autorze i jego innych pozycjach na stronie: www.lukaszwierzbicki.pl

T.N. Karawajczyk

Polonijny Dzień Dwujęzyczności

Ik Spreek Pools

Ik spreek Pools

Dla rodziców

Jeśli szukacie państwo pomocy czy porady na temat szkolnictwa w Holandii skontaktujcie się z Mentorem w swojej okolicy. Mentor

Wspieramy akcję